Ilośćwyświetleń! :3

środa, 25 kwietnia 2012

6 ROZDZIAŁ.

Poczułam mocne uderzenie w głowę i upadłam.

                                                                 *  *  *

  - Najmocniej Cię przepraszam, wybacz, że tak wyszło, musiałem skoczyć po wodę do sklepu, nie wiem, jak Ci to wszystko wytłumaczyć - usłyszałam głos nad sobą.
Mimo, że ten głos był nieziemsko seksowny, nie otworzyłam nawet powieki. Bałam się, że całe moje ciało będzie mnie bolało jeszcze bardziej.
Po około 2 minutach dotarło w części do mnie,  gdzie się znajduję, z jakiego powodu i co zamierzałam zrobić przed tym nieszczęsnym uderzeniem w głowę.
Powoli otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą bruneta w wieku ok. 18 lat, z kręconymi i słodkimi lokami. Jego zielone oczy patrzyły z niecierpliwością i strachem to na mnie, to na scenę, która znajdowała się za tajemniczymi drzwiami.
Kogoś mi on przypominał.
No tak. Scena, sława, fanki i on, Harry Styles.
  - Spoko, nic się nie stało, ale mógłbyś uważać następnym razem, koleś - warknęłam w jego stronę, wstałam i obróciłam się na pięcie.
  - Yyyy... - zawahał się - .. Ty.. ty wiesz kim jestem, prawda ?
  - No tak, "słynny słodki chłopak z One Direction" - rzekłam ironicznym głosem.
  - I nie rzuciłaś się na mnie, nie chcesz autografu ? Właśnie tu stoję sam i cały dla Ciebie - powiedział z nieukrywanym zdziwieniem.
  - A no tak... - westchnęłam wkurzona - sądzisz, że zaraz się na Ciebie rzucę i wyrzyczę, jak bardzo Cię kocham - bardziej stwierdziłam niż zapytałam - Nie, nie jarasz mnie Ty, Twój słodki uśmiech, ani tym bardziej Twój zespół. Nie jarają mnie te wszystkie fanki, które poumierałyby za Twój jeden uśmiech i wzrok skierowany w ich stronę. Nie jara mnie Twoja sława i popularność, i wszystko z Tobą związane. A teraz wybacz mi, ale muszę szukać mojej nienormalnej fanko-przyjaciółki, która pewnie się teraz wydziera pod sceną, także zejdź mi z oczu.
Harry stał naprzeciwko mnie i spoglądał na mnie z otwartą buzią.
Staliśmy tak dobrą minutę - on, patrząc się z idiotyczną miną na mnie, - a ja myśląc, w jaki sposób mogę znaleźć Kate.
Nagle oboje usłyszeliśmy głosy dochodzące ze sceny i momentalnie odwróciliśmy się.
  - Hazza, czekamy wszyscy na Ciebie, zaraz Twoja solówka! - powiedział niski blondyn do mikrofonu, śmiejąc się.
Prawdopodobnie obiekt westchnień Kate.
  - Co tu jeszcze robisz ? - powiedziałam niedbale - leć na tą scenę, do tego swojego super gwiazdorskiego życia.
Odwróciłam się i poszłam szybko w przeciwną stronę od tych cholernych drzwi. Nie chciałam nawet się odwracać, by zobaczyć tą zdziwioną, ale jakże zadowoloną twarz Harrego.
Stanęłam na końcu tłumu i po jakichś 5 minutach wyłapałam Kate. Zaczęłam biec szybko do niej. Nagle przypomniało mi się wszystko przed tym feralnym upadkiem : afera narkotykowa, SMS od Bartka...
Przypomniała mi się treść SMS'a i zaczęłam znowu płakać.
Big girls don't cry, Marika! Przestań no !
Łzy zaczęły mi szybciej spływać po policzkach. Nagle zobaczyłam Kate przed sobą i szybko wpadłam w jej objęcia. Była taka radosna, lecz gdy mnie zobaczyła, od razu na jej twarzy pojawił się smutek i zmartwienie.
  - Kochana, co się dzieje ? Miałam Ci mówić, co się cudownego wydarzyło przed chwilą, ale zostawię to na później. A teraz weźmiemy taksówkę do domu i wszystko mi opowiesz!
Nie mogłam się uspokoić, lecz wreszcie wzięłam głęboki oddech i opowiedziałam o całej sytuacji. O Stylesie nie wspomniałam ani słowem.
  - No a od czego masz mnie ! Nie ma się co użalać, może Bartek tu przyjedzie, może nie, ale najpierw i tak będzie miał ze mną do czynienia! Poradzimy sobie, w końcu od czego jest przyjaźń! - uśmiechnęła się tym szczerym uśmiechem, który tak uwielbiałam.
  - Okej, od dzisiaj nie będę się nim już przejmować. A teraz gadaj, co tam się stało u Ciebie! Pewnie jakaś randka z Horanem - zaczęłam się śmiać i po moim wcześniejszym humorze nie było już nic widać.
  - Stałam przy samej scenie i Niall dotknął mojej dłoni, a potem puścił mi oczko! A potem przy podpisywaniu płyt szepnął mi na ucho coś w stylu "ogarnij ją dobrze, śliczna!" i podał mi płytę ze swoim autografem! Tylko co miało oznaczać to zdanie ?
Resztę wieczoru zajęło nam rozkminianie o zdaniu, które Niall powiedział do Kate i śmianiu się z modelek, które zdzierały swoje obcasy na nierównych londyńskich chodnikach, wracając do domu z pokazu mody organizowanego na głównym placu.
Siedząc tak w oknie i spoglądając na ruchliwe ulice Londynu, Kate nagle wypaliła :
  - Chciałabyś wrócić do domu, tam do Paryża ?
Zastanowiłam się. Jestem tu dopiero 4 dni. I te 4 dni temu mówiłam, że jadę tu tylko ze względu na mojego ojca. Najbardziej pragnęłam wtedy obudzić się w ostatni dzień wakacji i wracać do Paryża.
Ale odkąd poznałam Kate, wszystko zmieniło się o 180, a nawet o 360 stopni ! Trudno mi było przełknąć tą myśl przez gardło, ale naprawdę mi się tu podobało.
  - Wiesz Kate, wiadomo, że tęsknię za mamą i moim rodzinnym domem, ale nie wierzyłam, że kiedykolwiek powiem, że mi się podoba Londyn. I naprawdę chcę tu zostać, z Tobą...
Złapałyśmy się za ręce i uśmiechnęłyśmy się. Tej nocy zostałam u Kate. Codzienne piżama party to była już u nas normalka.
Zasnęłyśmy głębokim snem.

                                                         *  *  *

  - Pobudka !  - Kate rzuciła we mnie poduszką - 5 lipiec wita ! Dzisiaj zakupowe szaleństwo!
Wyskoczyłam szybko z łóżka i stanęłam przed lustrem. Zaczęłam układać moje niezręczne kosmyki.
  - Ooo tak ! - krzyknęłam - muszę kupić jakieś sukienki i nowe conversy , bo te już są całkowicie zniszczone - to mówiąc obie spojrzałyśmy na moje obdarte czarne conversy w rogu pokoju.
  - No to jazda, bo nam wszystkie fajne ciuchy z półek zabiorą!
Jak powiedziałyśmy, tak też zrobiłyśmy.
Po bardzo udanych zakupach poszłyśmy do cukierni i zamówiłyśmy po ciastku i kawie.
  - No, jestem zadowolona z zakupów. Tylko taki Niall by się jeszcze przydał - westchnęła ze smutkiem Kate.
  - O wilku mowa... - mruknęłam.
Zobaczyłyśmy wchodzących do cukierni Nialla i oczywiście nikogo innego jak Harrego.
No nie, znowu on. Wszystko mi się przypomniało.
  - Super, pewnie mnie nie zobaczy nawet - rzekła moja przyjaciółka ze smutkiem spoglądając na dziesiątki fanek kłębiące się przy chłopakach.
  - Nie gadaj tak, jestem pewna, że jak Cię zobaczy to nie będzie mógł oderwać wzroku ! - zaczełam podkręcać Kate.
O dziwo, stało się tak, jak mówiłam.
Gdy Niall ujrzał Kate, szybko odsunął się od fanek i podszedł do naszego stolika. Harry na szczęście nie zauważył oddalającego się Nialla, a tym bardziej mnie przy stoliku.
  - Ciał, śliczna - rzekł blondyn do Kate - wiesz, co masz robić - puścił jej oczko i szybko odszedł.
  - No czego on mi daje jakieś głupie wskazówki ? Najlepiej będzie jak podejdę do niego i po prostu mu powiem, że jestem głupia i nie wiem o co kaman! - krzyknęła przyjaciółka do mnie.
  - Nie irytuj się kochana, zobaczysz, że odkryjemy, co on ma na myśli! A teraz proszę, wyjdźmy stąd, zanim ktoś mnie zobaczy... - powiedziałam szybko biorąc kawę w plastikowym opakowaniu.
  - O co Ci chodzi, Mari ? I jeszcze chciałam powiedzieć, że Harry cały czas...
  - Chodź już ! - przerwałam i pociągnęłam ją za bluzkę.
  - Żądam wyjaśnień!
  - Dobra, dobra, ale dopiero w domu.
Po powrocie opowiedziałam Kate o moim spotkaniu z Harrym, i jak się tego spodziewałam, zaczęła na mnie krzyczeć.
  - Boże, przecież tak pasujecie do siebie. Jesteś idiotką, że go tak spławiłaś.
  - A ty idiotką, bo nie umówiłaś się z Niallem !
Po tych słowach zadziałałam na nią jak płachta na byka. Rzuciła się na mnie, a skończyło się na biciu na poduszki.
  - Już koło 20, idę do domu się umyć i pogadać z tatą, bo ostatnio zaniedbaliśmy kontakty - rzuciłam i przez przypadek popatrzyłam na płytę Kate z piosenkami One Direction i autografem Nialla - i daj mi to badziewie, zobaczę, czy oni zasługują w ogóle na miano tych "świetnych, utalentowanych chłopaków". Szturchnęła mnie w ramię.
  - Bierz, a jutro punkt 9 rano u mnie, bo mam dla Ciebie niespodziankę ! - wrzasnęła mi Kate od ucha.
  - Wiesz, że nienawidzę niespodzianek, no ale niech będzie. Także kolorowych Niallów ! - pocałowałam ją w policzek i wyszłam.
  - Kolorowych Stylesów! - krzyknęła na odchodnym.
Nie miałam już siły się kłócić, byłam przy samych drzwiach frontowych, lecz to zdanie wypowiedziane przez Kate oburzyło mnie totalnie !
Myśli, że podoba mi się ten cały lovelas z lokami na głowie ? Prychnęłam i weszłam do domu.
Tato już spał, więc cicho weszłam do pokoju i poszłam się kąpać. Po 30 minutach kąpieli wskoczyłam do mojego łóżka przy oknie, na którym stał odtwarzacz DVD, wpięłam słuchawki i włączyłam płytę.
Nie lubiłam takiej muzyki, lecz z upływem czasu coraz bardziej mi się podobała.
Spoliczkowałam się.
Marika, czego tak potwornie się zmieniasz ?
Nie płakałaś od dwóch lat, a nagle teraz zaczynasz płakać.
Wcześniej słuchałaś Kings Of Leon, Green Day i Paramore, a teraz zaczynasz popu.
Wcześniej nigdy nie miałaś marzeń i celów do osiągnięcia, a tu nagle siadasz przy oknie i zaczynasz marzyć.
Postanowiłam zająć się czymś innym niż ocenianie siebie, więc zaczęłam z uwagą przyglądać się okładce płyty, spisowi treści oraz książeczce w środku.
Przeglądając książeczkę zauważyłam na jednej stronie mały napis, lecz o dziwnej treści "Jak mógłbym ominąć bez pożegnania tak piękną dziewczynę", a pod spodem nazwa czyjegoś twittera.
Nagle przypomniały mi się wskazówki Nialla i wszystko złożyło się w mojej głowie w logiczną całość.
  - Jezu, nie wierzę ! Wreszcie odkryłam ! - szepnęłam sama do siebie.
Wykręciłam numer Kate, lecz nikt nie odbierał.
Napisałam jej zatem wiadomość o odkrytej zagadce.
Powróciłam z powrotem do słuchania płyty. Podczas słuchania "More Than This" w mojej myśli pojawił się Harry.
No nie, tylko nie on. Żadnej miłości w te wakacje! Obiecałam to sobie i słowa dotrzymam za wszelką cenę!
Wyłączyłam płytę, odłożyłam słuchawki i ułożyłam się do spania.
Harry, Harry, Harry, uśmiech, Harry, loki, Harry.
DOŚĆ! , krzyknęłam w myślach.
Będę zadręczać moją głowę tym sławnym chłopaczkiem gwiazdorzącym na prawo i lewo ?
O nie, nie zmieniłam się aż tak, by pozwalać sobie myśleć o takich lovelasach. Przeiceż po mojej rozmowie gadał z wieloma innymi dziewczynami, o mnie już nawet nie pamięta i zapewne nie chce pamiętać !

Ojj, Marika, nawet nie miałaś świadomości, jak bardzo się myliłaś...

------------------------------------------------------------------------------------
wreszcie jestem, po długiej przerwie. Przepraszam, ale na nic ostatnio nie mam czasu.. Rozdział dłuuugi, i miał wyjść jakiś fajny i ciekawy, a dupa z tego wyszła ;x PROSZĘ MONIŚ, DLA CIEBIE BO CI SIĘ PODOBA <3 i dla Kuldzi na przeprosiny :3
prosiliście mnie o zdjęcia dziewczyn, więc dałam pierwsze lepsze zdjęcia, bo wraz z początkiem pisania tego opowiadania, tak właśnie je sobie wyobraziłam *.*


                                                                        Marika ;>

                                                                       Kate ;>
jak ktoś to czyta nich da o sobie znać ! ;3

17 komentarzy:

  1. kręcone loki ahahah :D
    dziiękuuuujeee <3
    jaka Kate jest śliczna : 3 .
    Weź pisz już następny *-* jestem ciekawa,co to za zagadka,bo sama jej nie rozwiązałam x D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaha debilu przecież już napisałam :*
      ale niefażżne, w następnym rozdziale Kate będzie się jarać :3
      ej no Marika też jest śliczna heheheh, Kate aż za śliczna no ale nie miałam innej laski do dodania :3
      ty pisz, chce zobaczyć konfrontacje Adama z Bertiem ;>

      Usuń
    2. Kate bardziej mi się podoba,taka naturalna :D
      jejku ja nie rozkminie tej zagadki nigdy -,- jestem za głupia X D
      jak dodasz to ja też dodam :D

      Usuń
    3. no ej, Marika też jest naturalna, zero tapetu, tylko oczy lekko maźnięte, no i ten, jest naturalna ! :D

      ej, sarkazm ? kurde, dodam pewnie następny rozdział za jakiś tydzień. ;>

      Usuń
  2. ja czytam i czekam na kolejne ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zaczynam czytać, bo świetnie piszesz! : o
    zapraszam też na nasz blog - może ci się spodoba ;) http://threegirls-onedream.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wbije oczywiście :3
      jeny, dziękuję za miłe słowa ! :*

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ale mi miło <3 dzięki dzięki dzięki dzięki ! :*

      Usuń
  5. weszłam tu przez przypadek, zanim się zorientowałam przeczytałam wszystko od prologu.

    czekam na kolejny;) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale miło czytać takie słowa ! ;) dziękuję dziękuję dziękuję :*

      Usuń
  6. hej :) zapraszam, na nowy 14 rozdział http://young-pretty-lovely.blogspot.com, pozdrawiam i miłej majówki- Jullie

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się bardzo < 3
    Zapraszam do mnie, jest nowy
    http://lifewiththestars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. nowy rozdział, tym razem z perspektywy Lilly http://young-pretty-lovely.blogspot.com -jullie !

    OdpowiedzUsuń
  9. hej! zapraszam na nowy 16 rozdział :) zapraszam do czytania i komentowania. mam nadzieję, że się spodoba :) -Jullie

    OdpowiedzUsuń