Ilośćwyświetleń! :3

niedziela, 15 kwietnia 2012

5 ROZDZIAŁ.

 - Tak Kate, wiem, że spałaś i Cię obudziłam, ale musisz do mnie przyjść, natychmiast ! - wykrzyczałam.
Po niecałej minucie Kate siedziała już u mnie w pokoju. Wypłakałam się jej, a ona sprawiła, że na mojej twarzy pojawił się wieelki uśmiech.
 - Jeny, jesteś przekochana ! - krzyknęłam i padłam w jej ramiona.
 - Nie ma sprawy - rzekła - jutro, a raczej dzisiaj, bo jest już po północy, idziemy pobuszować po mieście to od razu Ci się humor poprawi ! I jeszcze potem koncert ! - Kate zadrżały nogi.
 - Tylko nie mów, że mam iść tam z Tobą ! Wszystko tylko nie to !
 - No dobra, niech będzie... - powiedziała z wahaniem - ale potem masz po mnie przyjść !
 - Dobra - zaśmiałam się - ale dzisiaj już śpisz u mnie bejbe !
Byłyśmy padnięte, więc szybko zasnęłyśmy.

                                                                     *  *  *

Obudziłam się już o ósmej rano. Kate jeszcze spała. Napisałam z jej komórki do jej mamy, aby nic się nie martwiła i że Kate jest u mnie.
Umyłam się, ubrałam i zaczęłam budzić Kate.
 - Kochany śpiochu, już po dziewiątej ! - krzyknęłam do jej ucha.
 - Ojj tam... - Kate chciała jeszcze coś powiedzieć, ale usta odmówiły jej posłuszeństwa i zgrabnie się zamknęły.
Pomyślałam zatem o podstępie.
 - Bo wiesz, w salonie siedzi jakiś Niall Horan i mówi, że jest z zespołu One Direction, ale chyba go wygonię.. - westchnęłam ze śmiechem.
 - Co ?!?! - Kate wyskoczyła z łóżka jak błyskawica - Gdzie ?!?! On ?!?! - poleciała szybko na dół, chyba nawet przewróciła się na schodach.
Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu.
Po chwili do pokoju weszła Kate.
 - Bardzo śmieszne, nienawidzę Cię ! - krzyknęła.
Zobaczyłam wielkiego siniaka na jej lewym kolanie.
 - Ojj, biedactwo, też Cię kocham ! - zaśmiałam się.
 - Dobra, idziemy na to miasto ! - Kate zaczęła wyciągać ciuchy do ubrania.
 - Ok, zrobię śniadanie, i jakby co, to napisałam Twojej mamie, że jesteś u mnie.
 - Dzięki ! Zupełnie wypadło mi to z głowy ! - pocałowała mnie w policzek.
Zbiegłam na dół i zrobiłam naleśniki z syropem klonowym.
 - Mmm, pychota ! - Kate siedziała już na krześle i zajadała się pysznym daniem.
Po pół godzinie byłyśmy już w centrum. Chodziłyśmy po sklepach, a Kate z wielkim podekscytowaniem opowiadała mi o Niallu.
 - Jeny, dziewczyno, ty wiesz o nim wszystko !  - ze zdumienia otworzyłam szeroko oczy.
 - Oczywiście, a dzisiejszy koncert... ahhh... brak mi słów by opisać, jak bardzo jestem szczęśliwa !
 - Cieszę się razem z Tobą ! Po koncercie mogę przyjść tam po Ciebie , to jeszcze gdzieś pójdziemy. Chyba, że będziesz flirtować z Niallem ! - powiedziałam, głośno się śmiejąc.
Odpowiedziała mi tym samym.
 - Dobra, Mari, powoli będę się szykować na ten koncert. Skończy się pewnie gdzieś o 19, więc czekaj tam gdzieś niedaleko ! - krzyknęła i wbiegła do swojego domu.
I co Ty będziesz robić całe dzisiejsze popołudnie, Mariko Sunpath ? Twoja przyjaciółka właśnie szykuje się na koncert zaspołu, za którym nie przepadasz, a który kończy się o 19, więc masz całe trzy godziny wolne.
Postanowiłam, że sprawdzę mojego facebooka i twittera. Dawno nie wchodziłam.
Na fb czekała mnie niemiła niespodzianka - wiadomość od Oli o treści : " Fuck, policja mnie znalazła. Wiem, że to Twoja sprawka. Nigdy nie byłaś moją przyjaciółką, przyjaźniłam się z Tobą tylko z litości. Spadaj z Paryża i z mojego życia. Nie potrzebuję Cię. "
Po przeczytaniu wiadomości zrobiło mi się trochę przykro, ale przyjaźń z Olką wpędzała mnie w coraz to większe problemy i nie była warta moich chęci.
Odpisałam jej : " Trzeba było od razu powiedzieć, że nie chcesz mojej przyjaźni. Żegnam Cię w spokoju, znalazłam już osobę godną zaufania. "
Wyłączyłam laptopa, zadzwoniłam do mamy, a potem poszłam ogarnąć włosy do łazienki.
Nawet nie wiedziałam, kiedy przyszedł do mnie SMS o przerażającej treści...

                                                                          *  *  *

Popatrzyłam na zegarek. ' O mój Boże ! Za minutę dziewiętnasta!' pomyślałam.
Szybko się ogarnęłam i wzięłam komórkę z biurka. Wyszłam na pole i akurat zaczął padać deszcz.
Ale im się koncert udał... A ja wyglądam jak zmokła kura. Trudno. Ide po Kate.
Popatrzyłam na telefon - 1 nieprzeczytana wiadomość  - Bartek.
Co on chce ?!
Z wahaniem wcisnęłam przycisk "Pokaż" i wyświetliła mi się wiadomość o treści, której wolałam nie czytać.
"Co Ty sobie dziwko myślałaś ? Olka mi wszystko powiedziała, całą prawdę, spróbuj tu przyjechać, to Cię zniszczę, zabiję Cię. Ale nie będę czekał na Ciebie, może to ty poczekasz tam na mnie. Więc do zobaczenia w najbliższym czasie. Pożegnaj się ze wszystkim."
Nie mogłam uwierzyć w to, co przeczytałam.
Spojrzałam na datę wysłania wiadomości - 16.32. Była 19.15, mógł już wyruszyć.
' O mój Boże ! ' - wyszeptałam z płaczem.
Zaczęłam biec przed siebie, potykając się co chwilę. Wiedziałam, że Bartek przyjedzie. Znałam go aż za dobrze i wiedziałam, do czego jest zdolny.
Byłam cała przemoczona, biegłam przed siebie z opuchniętymi oczami, przez które nic nie widziałam.
Usłyszałam nagle jakąś  muzykę, prawdopodobnie One Thing.
Zaczęłam biec w tamtym kierunku z nadzieją, że znajdę tam Kate, i nagle zobaczyłam całą masę fanek.
' Chyba je pogrzało z tą manią ', pomyślałam.
Nie wiedziałam sama, co ja robię w tym tłumie z wyglądem przypominającym mokrą kaczkę - napewno nie znajdę tutaj Kate.
Zaczęłam się przeciskać, lecz nic z tego.
Już się miałam poddać i usiąść na jakimś chodniku z płaczem, gdy wpadłam na pewien pomysł.
Jak znam Kate, ona pewnie wparowała na środek ich sceny, albo stoi za kulisami i na nich czeka, pomyślałam.
Bez namysłu zaczęłam biec w stronę małych drzwi prowadzących na scenę, Pewnie będą zamknięte, ale co mi tam, warto spróbować! - dodawałam sobie otuchy.
Od drzwi dzieliły mnie centymetry, już miałam chwytać za klamkę i je otwierać. Szkoda tylko, że nie wiedziałam., że ktoś lada chwila miał je otworzyć od wewnętrznej strony i wybiec z nich prędko...


----------------------------------------------------------------------
wreszcie jest 5 rozdział ! dziękuję za tych ludzi, którzy dawali mi motywejszyn do pisania tego rozdziału, jak i całego opowiadania! W szczególności podziękuję Monice Styles ;> i ten rozdział dedykuję jej <3! Chcieliście, bym dała zdjęcia Mariki i Kate. Zrobię to następnym razem, mniej więcej wiecie jak wyglądają ;) za miłe komentarze bardzo dziękuję, i myślę, że następny , 6 rozdział uda mi się napisać do piątku ;) TRZYMAJTA SIĘ! :3

3 komentarze:

  1. jejku kocham Cię normalnie <3
    piszesz coraz lepsze rozdziały! <3
    Nie mogę się doczekać 6 rozdz. <3

    OdpowiedzUsuń