Ilośćwyświetleń! :3

piątek, 6 kwietnia 2012

1 ROZDZIAŁ.

 To miał być normalny wakacyjny dzień, 30 czerwiec. Tyle, że właśnie dzisiaj wyjeżdżałam do Londynu.
Wstałam, popatrzyłam przez okno i westchnęłam.
 - Nie chcę stąd wyjeżdżać - powiedziałam do siebie.
 - Kochanie, musisz. To niebyłoby w porządku do ojca. Wiem, że za nim tęsknisz. Pozatym spotkasz fajnych ludzi, może jakieś gwiazdy - stojąca na progu moich drzwi mama posłała mi uśmiech - chyba każda dziewczyna chciałaby pojechać do Londynu.
Ojj, mamo, ile Ty jeszcze o mnie nie wiesz...
 - Mamo, ja nie jestem każda. Zamiast chodzić i lansować się po największych miastach świata, wolałabym posłuchać muzyki w domu. Nie piszczę na widok słodkiego chłopaka i nie obchodzi mnie to, czy mieszkam w Paryżu, Londynie, w Nowej Zelandii czy Honolulu. Naprawdę nie wiem, co ludzie widzą w tych miastach.
Mama z westchnieniem wyszła z pokoju, lecz po chwili krzyknęła :
 - Mari, ogarniaj się i przynoś walizki, bo za godzinę masz odlot!
Tak mamo, dzięki wielkie za takie przezwisko. Mari. Już wolałam to durne imię Marika.
Po pół godzinie byliśmy już na lotnisku. Nie chciałam jechać do Londynu. Bałam się zostawić mamę samą. Tyle już przeżyła, a teraz zostanie zupełnie sama. Owszem, czasami denerwowała, np. zdrabnianiem mojego imienia - Mari, tym, że siedzę codziennie w domu, zamiast wyjść z przyjaciółmi. Nie byłam towarzyska. Jakąś tam marzycielką też znowu nie byłam. Trudno było mnie określić, jak to mawiali moi znajomi.
Ale kochałam mamę. Bardzo ją kochałam. Nawet wybaczyłam jej już to, że razem z ojcem dali mi takie idiotyczne imię - Marika.
Marika Sunpath. Wrrrr, co za ohyda!
 - Kochanie, już nadszedł czas - powiedziała mama.
 - Ale szybko. W takim razie, do zobaczenia mamo. Będę tęsknić, nawet nie wiesz jak - uściskałam ją na pożegnanie.
 - Dam sobie radę, córeczko - uśmiechnęła się ze łzami w oczach.
Po wejściu do samolotu, zajęłam miejsce i włączyłam Coldplay'a. Chciałam przyjechać do tego głupiego Londynu, położyć się na łóżku, zasnąć i obudzić po dwóch miesiącach. O niczym innym nie marzyłam w tej chwili.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
i jak wam się podoba ? ;)

1 komentarz:

  1. podoba mi się. czekam na następny

    zapraszam na making-same-mistakes.blogspot.com
    właśnie pojawił się prolog. koniecznie zostaw komentarz.

    OdpowiedzUsuń